Trading Plan – sposób na sukces. cz 2

W zeszłym tygodniu post nosił tytuł „Trading Plan – sposób na sukces?” ze znakiem zapytania na końcu. Dzisiejszy post jest nazwany wprost „Trading Plan – sposób na sukces”. Bez żadnego znaku zapytania na końcu! Wszyscy wielcy traderzy, o których czytałam, w swoich wypowiedziach głośno i wyraźnie mówią, ze bez trading planu nie ma co nawet wchodzić na rynek. Często poczatkujący (a i nierzadko osoby z pewnym już stażem) , nie są świadomi, ze coś takiego jak Trading Plan istnieje. Cóż, teraz już wiecie, i jeśli nie macie trading planu – spieszcie się ten błąd naprawić.

Dla przypomnienia Trading Plan to nic innego jak zbiór odpowiednich zasad i nawyków spisanych na nasze potrzeby.

Jest wiele elementów, które ujmujemy w Trading Planie ale chyba najważniejszą z nich jest  dobranie sposobu handlu do swojej OSOBOWOŚCI. Z osobowością będą na pewno wiązać się przynajmniej dwie rzeczy : akceptacja ryzyka, która przekłada się na wybór instrumentów finansowych oraz czas czyli interwał na jakim będziemy zawierać transakcje.

Osoby o wysokiej akceptacji ryzyka są w stanie bez większego psychicznego obciążenia handlować na walutach czy kontraktach typu CFD – instrumentach lewarowanych i o szybkiej dynamice zmian. Na tego typu instrumentach  osoby o niskiej akceptacji ryzyka mogą się „spalić”. Dlatego też dla nich lepszym rozwiązanym może być spokojniejszy handel czyli np.  inwestycje w fundusze czy akcje rodzimych spółek. Dobra wiedza o sobie samym może w przypadku trading zostać przełożona na przewagę rynkową dla tradera.  (O akceptacji ryzyka pisałam już 20 i 27 stycznia 2018 i tam też znajdziecie test, który pozwoli wam zbadać Wasz poziom akceptacji ryzyka)

Jeśli chodzi o CZAS to są osoby, które chcą mieć czas na podejmowanie decyzji. Dla nich perfekcyjny będzie handel na wysokich interwałach typu H4, D1 a może i nawet W1J  . Osoby, które nie lubią być zbyt długo w rynku świetnie sprawdzą się na niższych interwałach np. M15 czy nawet M5! Z czasem wiąże się jeszcze jeden aspekt, będąc długo w rynku możemy się spodziewać, że będąc w rynku nie będziemy na nim zarabiać a może nawet i tracić. Pojawia się wtedy tzw „draw down” czyli obsunięcie kapitału powodujące również powstawanie silnych i frustrujących emocji  bo przecież na rynku jesteśmy po to zarabiać. Dlatego też, tak wielu woli handlować na krótkich interwałach czasowych aby zminimalizować ten najtrudniejszy aspekt tradingu czyli emocje. 

Trading Plan oprócz precyzyjnych informacji, co i jak należy robić jak już jest się na rynku, ma jeszcze jedna dodatkowa zaletę. Pozwala nam analizować nasze transakcje i sposób ich wykonania. Patrzymy w jaki sposób wchodziliśmy w rynek, jak prowadziliśmy transakcje i jak transakcja się zamknęła. Cotygodniowa, czy co miesięczna analiza pokazuje słabe i mocne punkty naszego planu oraz daje sygnały co można w nim poprawić. I nie tylko co możemy poprawić w planie a także i w sobie bo przecież najbardziej czułym (najsłabszym) ogniwem tego procesu jest sam człowiek. I trading plan oprócz „technicznych” aspektów tradingu wyciąga na światło dzienne elementy związane bezpośrednio  z naszą osobą takie jak niecierpliwość, brak przygotowania przed wejściem w rynek czy trading impulsywny. Świadomość tych  niedoskonałości powoduje, ze jesteśmy w stanie nad nimi pracować – i rozwijać się zarówno jako trader jak i człowiek!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *