Trading Plan cz. 5 – A jednak emocje!

Ostatnio miałam dwie bardzo ciekawe rozmowy, które były związane  z trading planem a dokładniej mówiąc z respektowaniem założonych reguł. Rozmowy te nawiązywały do mojego motta „ 100% transakcji zgodnych z Trading Planem” i mojego podejścia na rynku. Jednakże zanim jednak przejdę do meritum, to nawiąże do tekstu, który zainspirował mnie to tego posta. W trakcie FXCuffs 2018, na naszej debacie Sex- Brain-Trade, Ania Kocjan ze swiatsurowcow.pl i ja ogniście dyskutowaliśmy odnośnie mojego trading planu i ścisłego trzymania się go (przeze mnie) a jej adoptowania się do warunków rynkowych w zależności od sytuacji. Po jakimś czasie Ania refleksyjnie pisze…..

„I tu przechodzimy do wyjaśnienia smutnej buźki we wstępie. Już dwa dni po zamknięciu różnica cen [dotyczy platyny i palladu] zmniejszyła się do mniej niż 120 USD. Zarobek mógł być więc zdecydowanie większy. Gdybym nie „stchórzyła”, tylko trzymała się planu. W tym miejscu przypomina mi się, jak przed rokiem na konferencji FX Cuffs z Sylwią Dobosz (przy okazji pozwalam sobie polecić nowego bloga Sylwii) dyskutowałyśmy zaciekle, reprezentując dwa stanowiska:  jej – „100% transakcji zgodnych z planem”, moje – „elastyczne dostosowywanie planu do zaistniałej sytuacji rynkowej”. Ona nazywała moje podejście „wolną amerykanką”, co mnie oczywiście oburzało ;-), ja jej podejście oceniałam jako zbyt mało elastyczne, a tym samym narażone na niewykorzystywanie okazji bądź – w bardziej drastycznej wersji – niedostosowane do rynku surowców. Cóż, akurat tym razem miałaby rację. Faktycznie, na tym trade’ie mogłam zarobić więcej, gdybym trzymała się przyjętych założeń. „  *

Wybrałam ten fragment z testu Ani, gdyż każdy trader staje przed tego typu dylematami w codziennej swojej pracy.  Wszyscy wiemy,  że giełdą żądzą chciwość i strach. Ale często emocje, które im towarzyszą to smutek , żal, rozgoryczenie i takie coś co nazywam „gdybaniem” –  „gdybym dłużej potrzymał tą pozycje, to” I wg mnie z tych wszystkich rzeczy  takie „gdybanie” jest najgorszą zmorą tradera. Takie gdybanie powoduje, że trader  (zamiast zamknąć transakcje i mentalnie i fizycznie) nieświadomie wraca do niej i myśląc o niej obciąża swoją głowę i co za tym idzie psychikę.   Trochę tak mentalnie samobiczuje się nie widząc pozytywnych aspektów: transakcja zrobiona zgodnie z planem, zarobiłem na tej transakcji, jestem na plusie;  widzi negatyw  czyli mogłem zamknąć wcześniej i mniej stracić czy mogłem  potrzymać więcej i zarobić więcej . Często efektem takiego „over-myślenia” jest też zarzucenie swojego planu w kolejnej transakcji bo przecież w poprzedniej i tu wstaw „gdybanie” z listy powyżej …

A ja znów odniosę się do Nial Fuller’a, który wielokrotnie mówił, że dla niego ważne jest wykonanie jednego dobrego tradu, natomiast nie ma znaczenia czy trade jest zyskowny czy nie – ma być zgodny ze strategią. Wg Nialla zrozumienie, że rynek jest nieprzewidywalny, że trzeba  podchodzić do niego logicznie oraz zaufanie własnej strategii determinuje sukces w tradingu.  A ja dodam, że zaufanie własnemu trading planowi  minimalizuje i emocje i straty mentalne i finansowe

.*Pełny teksu znajdziecie tutaj http://swiatsurowcow.pl/bylo-niezle-a-moze-bedzie-jeszcze-lepiej-temat-zboz-powraca/?fbclid=IwAR1mZ2f4E3K-FEAI2Ak1-Q6U0U7iKElIOWMIU8m-M0Nak5kakkrQvFu7sIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *