Inwestowanie przyszłości – bilionerzy z kosmosu

Zapewne to pieśń przyszłości ale jako że temat jest ciekawy  w kontekście inwestowania alternatywnego to chce się z Wami nim podzielić. Dodatkowo może okazać się już za kilkanaście lat, że wcale nie będzie utopią,  dlatego też zacznijmy się powoli mentalnie przygotowywać do takich form inwestowania …

Pewnie wiecie, że inwestować można w różne instrumenty na giełdzie np. waluty czy surowce. Ale można też inwestować  poza giełdą – np. kupując fizycznie  złoto, diamenty, (o inwestycjach w diamenty pisałam już kilkakrotnie na moim fanpage) w dzieła sztuki, wino lub whisky a nawet w damskie torebki (dobra luksusowe).

Czemu więc nie inwestować w surowce wydobywane na asteroidach?  To właśnie w kosmosie znajdują się asteroidy pełne cennych kruszców takich jak rod czy złoto . Szacuje się,  że jedna asteroida o średnicy ok 30 metrów może zawierać kilkadziesiąt ton różnych cennych pierwiastków np. rod czy złoto. A cena rodu na dzień dzisiejszy to 2300 usd/oz podczas gdy cena złota 1300 usd/oz.

Wiarę w bogactwa kosmosu – tu chyba najbardziej znaną osobą jest 23 letni Brytyjczyk Mitch Hunter-Scullion stojący na czele pierwszej brytyjskiej firmy wydobywczej w kosmosie –  Asteroid Mining Corporation. Mitch wierzy,  że tylko jedna mała asteroida o średnicy ok 25 metrów może być warta ok 2 bilionów funtów.  W roku 2020 planuje on wystrzelenie satelity, która zacznie skanować ok 10.000 astreoid znajdujących się niedaleko Ziemi. Pozwoli to na zidentyfikowanie asteoid, które mogą być potencjalnie interesujące do przyszłej eksploatacji.  Przekonanie w eksploatacje kosmosu podziela także  Goldman Sachs . Goldman Sachs uważa, że osoba, której uda się wydobywać surowce na asteroidach będzie pierwszym w historii świata bilionerem. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *